Wzornictwo Polskie Po Roku 2000 Drukuj
Polska sztuka

Gdyby za granicą zadać pytanie "czy Polskę kojarzy się z designem" odpowiedź brzmiałaby zapewne: "nie". Mimo to byłoby zjawiskiem bardzo dziwnym, gdyby w kraju, w którym dynamicznie rozwija się gospodarka, nie rozwijało się również wzornictwo. Interesujące rzeczy działy się w Polsce od dawna, o czym świadczą sukcesy na światowych wystawach paryskich w dwudziestoleciu międzywojennym, czy nowatorskie projekty z lat 60-tych XX wieku. W okresie PRL-u, w państwie o scentralizowanej gospodarce, wzornictwo nie odgrywało szczególnej roli, ale istniał system, w którym mogło funkcjonować. W przemyśle działały komórki projektowe, Instytut Wzornictwa Przemysłowego, stworzono szkolnictwo wyższe na przyzwoitym poziomie.

Zapaść nastąpiła w latach osiemdziesiątych wraz z kryzysem ekonomiczno-politycznym, kiedy w państwowym przemyśle zlikwidowano większość ośrodków projektowania. Po zmianie ustroju w 1989 roku zapanowała w Polsce doktryna „wolnego samoregulującego się rynku”, zgodnie z którą wszyscy mieli radzić sobie sami, a jeśli sobie nie radzili, oznaczało to, że ich działalność nie miała sensu. W tej rzeczywistości duża część państwowych przedsiębiorstw, kupiona przez międzynarodowe koncerny, początkowo korzystała wyłącznie z usług zagranicznych projektantów. Zlikwidowano istniejącą od kilkudziesięciu lat Radę Wzornictwa, wyższe uczelnie funkcjonowały przy minimalnym wsparciu państwa, a obecni na rynku projektanci współpracowali z kręgiem świadomych producentów – wierząc, że wystarczy „robić swoje”, aby nastąpiła zasadnicza zmiana sytuacji wzornictwa w Polsce. Tymczasem czas płynął, a żadne zmiany się nie szykowały. Stawało się coraz bardziej jasne, że bez zmiany świadomości decydentów i odbiorców design, jego pozycja, a także pozycja polskiej gospodarki i kultury materialnej, pozostanie o wiele słabsza niż w krajach w tych dziedzinach wiodących. W większości tych krajów istniały bowiem rządowe programy i instytucje odpowiedzialne za promocję designu oraz wspierające jego wdrażanie do przemysłu, istniał także dobrze działający system edukacji.

Po roku 2000 powstało wiele pozarządowych inicjatyw, które miały wpływ na zdecydowane polepszenie się sytuacji designu w Polsce. Pustkę po zlikwidowanym magazynie „Projekt” wypełniło środowisko krakowskich projektantów, którzy stworzyli pierwszy profesjonalny kwartalnik o projektowaniu „2+3D”. Inne niezależne grupy projektantów zaangażowały się w organizację wystaw polskiego designu w kraju i za granicą. W latach 2003-2006 prezentacje polskiego wzornictwa odbyły się m.in. w Saint- Étienne, we Frankfurcie i w Budapeszcie. Aktywnego wsparcia wielu przedsięwzięciom związanym z wzornictwem udzielił – odpowiadający za promocję polskiej kultury za granicą – Instytut Adama Mickiewicza. Współorganizował dwie prezentacje na Biennale Projektowania w Saint-Étienne, a także był partnerem zorganizowanej przez fundację ProDesign kompleksowej wystawy polskiego wzornictwa „Design PL” oraz konferencji „Wzornictwo – kultura i gospodarka” (Warszawa, 2006). Podczas tej konferencji nawiązano dialog między środowiskiem projektantów i przedstawicielami rządu, a istotną rolę w tych działaniach odegrało Stowarzyszenie Projektantów Form Przemysłowych. W 2005 swoją działalność rozpoczął Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie – Regionalne Centrum Wzornictwa utworzone przez władze miasta. Mimo innych założeń i lokalizacji na rubieżach, w ciągu dwóch lat pełnił on właściwie rolę krajowego centrum wzornictwa. To właśnie tam miały miejsce ważne prezentacje ostatnich osiągnięć polskich szkół designu (7 ASP, 1 Politechniki i kilku szkół prywatnych), które bez kompleksów prowadzą wymianę z uczelniami zagranicznymi i współpracują z ważnymi przedsiębiorstwami, takimi jak: IKEA, NOKIA, Volkswagen czy Hans Grohe. Studenci i absolwenci polskich uczelni są laureatami prestiżowych międzynarodowych konkursów, m.in.: BraunPrize, Marksman Design Award a także licznych konkursów japońskich.

Z każdym rokiem coraz więcej polskich przedsiębiorstw skutecznie konkuruje na rynku krajowym i rynkach zagranicznych. Dobrym przykładem jest tu branża meblarska. Mało kto ma świadomość, że Polska jest jednym z wiodących producentów mebli na świecie. Coraz więcej firm ściśle współpracuje z projektantami, a niektóre z nich, takie jak Noti czy Oggi, w oparciu o wzornictwo budują swój wizerunek. Najczęściej spotykanymi nazwiskami wśród projektantów mebli są: Tomasz Augustyniak – współpracujący z firmami: Com 40, Mikomax i ProfiM; Piotr Kuchciński – projektujący dla Balmy i Noti, czy Tomasz Rygalik, Renata Kalarus i Mikołaj Wierszyłłowski, których projekty realizuje m.in. Iker. W ciągu kilku ostatnich lat Polska stała się również poważnym producentem środków transportu: pociągów, autobusów i tramwajów. Projektanci pracujący dla tej branży to Tomasz Rudkiewicz – NC Art, Marek Adamczewski – Marad, oraz wrocławski zespół Włodzimierza Dolatowskiego, Agaty Danielak-Kujdy i Jana Kukuły. Silną marką są także polscy producenci jachtów i małych samolotów. Innymi obiecującymi dla polskiego wzornictwa obszarami są m.in.: przemysł rowerowy, artykuły gospodarstwa domowego oraz produkowany seryjnie sprzęt specjalistyczny. Przykładem mogą być projekty urządzeń pomiarowych wykonane przez Daniela Zielińskiego oraz modele maszyn autorstwa Andrzeja Sobasia. Na współpracę z polskimi projektantami otwierają się firmy zagraniczne obecne na polskim rynku. W oparciu o polskie projekty produkowane są m.in. termoregulatory Danfoss i elementy autobusów Volvo.

Niektórzy projektanci młodszego pokolenia postanowili wziąć sprawy całkowicie w swoje ręce i sami uruchomili produkcję własnych projektów. Do tej grupy należy m.in. grupa Puff-Buff, której pneumatyczne lampy sprzedawane są w wielu krajach Europy i świata – dotarły nawet do Nowej Zelandii. Obok projektantów pracujących dla przemysłu pojawiają się twórcy, którzy działają na pograniczu designu, rzemiosła i sztuki. Należy do nich m.in. projektant ceramiki Marek Cecuła, który łaczy wszystkie wymienione gatunki.

Młode zespoły, takie jak: Beza, Gogo, czy Lapolka wygrywają konkursy i prezentują autorskie pomysły na prestiżowych światowych imprezach, m.in. na targach we Frankfurcie, w Kolonii czy Stuttgarcie. Na pograniczu designu działa Bartosz Mucha, którego wirtualno-realny internetowy sklep „Poor Design” jest ironicznym komentarzem do naszej rzeczywistości i cywilizacji konsumpcyjnej.

Wydarzenia z ostatnich lat sprawiły, że klimat wokół wzornictwa w Polsce staje się coraz bardziej przyjazny. Zmienia się świadomość decydentów, czego wyrazem są zapisy w dokumentach rządowych uwzględniające rolę wzornictwa. Nowa dyrekcja Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie daje nadzieję na odrodzenie tej instytucji oraz konkretne i efektywne działania. Niezwykle aktywne i modelowo działające Regionalne Centrum Designu w Śląskim Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie stało się wzorem dla innych miast, takich jak Kielce czy Wrocław, które przygotowują się do powołania podobnych placówek. Uczelnie aktywnie uczestniczą w wymianie międzynarodowej i coraz lepiej radzą sobie w zdobywaniu grantów na wzornictwo. Są już także pomysły na kolejne wystawy polskiego designu w kraju i za granicą. Wzornictwo polskie wydaje się mieć wciąż bardzo duży potencjał i wiele wskazuje na to, że będzie on coraz lepiej wykorzystywany.

______________________
http://www.poland-israel.org

 

 
.....poland-gov-pl_weblogo_culture_pl . polania_radio . Straty osobowe i ofiary represji pod okupacj? niemieck? . bookinstitute Polish Tourism
 

.