|
Nauka nie zna granic. Uczeni także dawno już zapomnieli o ich
istnieniu. Na uczelniach polskich pracują obcy badacze, a Polacy
wykładają w innych krajach. Obecne sukcesy polskich naukowców maja
swe historyczne tradycje. Spisy ksiąg biblioteki kapituły
krakowskiej z roku 1110 dowodzą, że już w XII wieku polska elita
umysłowa miała dostęp do ówczesnej literatury europejskiej, w tym do
dzieł pisarzy starożytnych, takich jak Owidiusz, Terencjusz,
Stacjusz czy Salustiusz. Badania polskich uczonych często owocowały
odkryciami na miarę światową.
Najnowsze osiągnięcia
Zespół profesora Sylwestra Porowskiego ubiegł najważniejsze
instytuty naukowe na świecie, opracowując technologię produkcji
lasera niebieskiego. Skonstruowano go w pracowni Centrum Badań
Wysokociśnieniowych Polskiej Akademii Nauk dzięki uzyskaniu
monokryształów azotku galu w warunkach bardzo wysokich ciśnień.
Zastosowanie diody laserowej, emitującej niebieskie światło, pozwoli
na czterokrotne zwiększenie ilości informacji na dyskach optycznych,
co znaczy, że płyty CD-ROM staną się bardziej "wydajne". Obecnie do
zapisu i odczytu informacji na tych dyskach służą lasery czerwone.
Diody niebieskie znajdą zastosowanie w diagnostyce medycznej, a
także w monitoringu środowiska. Na niebieski laser czekali też
wojskowi. Przy użyciu lasera czerwonego, zielonego i niebieskiego
będzie można skonstruować nowej generacji telewizory i projektory
wideo.
Na pokładzie wystrzelonego w kosmos satelity Koronas zainstalowane
zostały przyrządy badawcze polskich fizyków. Inżynierowie Mirosław
Kowaliński i Ireneusz Gaicki zbudowali spektrometry rentgenowskie,
nazwane Resik i Diogenes, które badają procesy zachodzące w koronie
słonecznej i przesyłają na bieżąco dane do centrum kosmicznego w
Moskwie. Ich analiza pozwoli zebrać kolejne informacje o
zewnętrznych warstwach Słońca. Resik i Diogenes spędzą w kosmosie
kilka lat.
Ostatnie informacje dotyczące astronomów również są imponujące.
Polskim uczonym pod kierownictwem profesorów Andrzeja Udalskiego i
Marcina Kubiaka udało się odkryć 46 nowych planet spoza Układu
Słonecznego. Zastosowali oni nową metodę "masowego połowu planet" -
OGLE, czym otworzyli nowy rozdział w światowej astronomii.
Dużym sukcesem zwieńczone zostały w 2001 roku kilkuletnie prace
badawcze polskich archeologów. Zespół kierowany przez prof. Karola
Myśliwca z Zakładu Archeologii Śródziemnomorskiej PAN odkrył w
Egipcie grobowce z czasów Starego Państwa, znajdujące się w
otoczeniu piramidy faraona Dżosera w Sakkara. W Sinada polska
ekspedycja odkryła kościół będący najprawdopodobniej mauzoleum
władców nubijskich, a w nim 11 z kilkudziesięciu przedstawień
władców. Polscy archeolodzy pod kierunkiem dr Bogdana Żurawskiego
uczestniczą w ratowaniu zabytków kultury nubijskiej przed zalaniem
(Sudańczycy budują bowiem tamę, która spiętrzy Nil między III a IV
kataraktą). W Sudanie, w Starej Dongolii od 35 lat działa misja
archeologiczna kierowana przez dr Stefana Jakobielskiego. W
ostatnich sezonach prawdziwą rewelacją naukową było odsłonięcie
kilkudziesięciu malowideł ściennych w klasztorze Św. Trójcy,
uzupełniających kolekcję słynnych fresków z Faras odkrytych w latach
60. przez prof. Kazimierza Michałowskiego.
Myśl, która wyprzedziła swój czas
Czasami bywa tak, że odkrycie znacznie wyprzedza swój czas. Tak
stało się w przypadku Jana Czochralskiego, jednego z najbardziej
znanych poza granicami polskich naukowców. Jeden z jego wynalazków
stosowany jest dziś w fabrykach największych koncernów
elektronicznych - amerykańskiego Intela i Motoroli, koreańskiego
Samsunga czy japońskiego NEC-a przy produkcji półprzewodników.
Metodą wymyśloną przez Czochralskiego wytwarza się dziś prawie cały
światowy krzem, z którego robione są diody, tranzystory i układy
scalone. W roku 1916 przypadkiem wymyślił on genialny sposób
hodowania dużych kryształów metali i półprzewodników. Jego metoda
znalazła zastosowanie dopiero w latach 50., a dziś bez niej nie
mogłaby się obejść światowa elektronika i nie byłoby wszystkich
urządzeń, w sercu których znajdują się układy z krzemu -
telewizorów, komputerów, telefonów, robotów, kuchenek mikrofalowych,
zegarków kwarcowych. W 1924 roku Czochralski opatentował też skład
nowego stopu nie zawierającego cyny, który świetnie nadawał się
m.in. do wylewania panewek wagonowych. Patent na stop nabyła kolej
niemiecka (dlatego w Niemczech zwano go "bahnmetal"). Kilka lat
potem zakupił go również ZSRR, Stany Zjednoczone i Czechy.
Czochralski był wynalazcą rzeczy wielkich i małych - do dziś płyn do
trwałej "na gorąco" powstaje według jego receptury.
Także odkrycia prof. Andrzeja K. Tarkowskiego wyprzedzały swój czas.
W latach 60. współpracował z dr Anne McLaren z Wielkiej Brytanii.
Tarkowski i McLaren zajmowali się zarodkami na bardzo wczesnym
etapie rozwoju. Swoje doświadczenia prowadzili na myszach. Jako
pierwsi hodowali mysie zarodki poza organizmem matki (in vitro),
przeprowadzali na nich różnorodne eksperymenty, a następnie
wszczepiali je zastępczym matkom. Tarkowski jako pierwszy wykazał,
że można kierować rozwojem zarodka myszy. Pokazał m.in., że możliwe
jest wyhodowanie zdrowej myszki z połowy zarodka. To właśnie dzięki
tym badaniom stosuje się dziś tzw. preimplantacyjną diagnostykę
prenatalną. Pozwala ona na pobieranie pojedynczych komórek z
zarodków uzyskanych in vitro i sprawdzenie, czy w ich DNA nie kryją
się groźne mutacje. Nie mniej ważnym osiągnięciem Tarkowskiego było
wykazanie, że możliwa jest u ssaków partenogeneza, czyli rozwój
organizmu powstałego bez udziału plemnika. Praca Tarkowskiego o
partenogenetycznych myszach ukazała się w jednym z
najszacowniejszych pism naukowych świata "Nature", a zdjęcie zarodka
trafiło na okładkę pisma. W 1983 r. Tarkowski opracował metodę
łączenia ze sobą komórek zarodka myszy za pomocą tzw. fuzji
komórkowej z użyciem prądu elektrycznego. 13 lat później tę właśnie
metodę zastosował Ian Wilmut do przeszczepiania jądra do komórki
jajowej owcy, w wyniku czego powstała słynna owieczka Dolly. Za swe
osiągnięcia prof. Tarkowski otrzymał w 2002 roku nagrodę japońskiej
Fundacji Nauki i Techniki (Japan Prize), która uchodzi za
odpowiednika Nagrody Nobla.
|