Strona Główna | O nas | Wydarzenia | Biblioteka | Kultura | Salonik Prasowy | Nauka Polskiego | INFO | Linki | Archiwum | Kontakt | Mapa Serwisu

Kultura polska

Muzyka

POLSKI JAZZ
Korzenie
Ruch jazzowy w Polsce ma bardzo długą tradycję, nie da się jednak precyzyjnie określić daty wydarzenia czy nawet serii faktów artystycznych, które ten ruch zapoczątkowały. Przed II wojną światową orkiestry grające w lokalach Warszawy, Krakowa czy Poznania miały w swym repertuarze "jazz", a więc np. kompozycje George`a Gershwina czy autorów musicali broadwayowskich ery swinga, jak choćby Richarda Rodgersa i Lorenza Harta. Ich utwory były wówczas w całej Europie modne, podobnie jak swing. Po wojnie okres początkowej fascynacji muzyką jazzową został szybko stłumiony przez władzę komunistyczną. Następny etap w historii jazzu polskiego nazwano okresem katakumbowym, gdyż jazz wykonywano wówczas nieoficjalnie, w konspiracji, w prywatnych domach. Dopiero okres politycznej "odwilży" po 1955 roku, który przyniósł wolność także w sferze sztuki, stał się początkiem rozwoju autentycznego ruchu jazzowego w Polsce. Zorganizowano wówczas festiwale jazzowe w Sopocie (w 1956 i 1957), które zapoczątkowały tradycję późniejszego warszawskiego festiwalu >>> JAZZ JAMBOREE, dziś należącego do najstarszych tego typu imprez w Europie.


Filary jazzu znad Wisły
Jazz wykonywany na pierwszych polskich festiwalach w latach pięćdziesiątych był muzyką improwizowaną, opartą na znanych standardach, z zachowaniem wszelkich reguł, ale młodzi entuzjaści rekrutowali się głównie spośród amatorów, stąd w porównaniu z muzykami amerykańskimi czy nawet europejskimi poziom wykonywania jazzu w Polsce był relatywnie niski. W latach pięćdziesiątych powstało kilka zespołów jazzowych, m.in.: MELOMANI Jerzego "Dudusia" Matuszkiewicza, SEKSTET Krzysztofa Komedy, JAZZ BELIEVERS Jana Ptaszyna Wróblewskiego, czy wykonujący jazz tradycyjny NEW ORLEANS STOMPERS. W latach 1956-1960 pojawiły się i rozwinęły talenty muzyków, którzy tworzą i występują do dziś, i którzy odcisnęli wyraźne piętno na działalności kolejnych pokoleń polskich jazzmanów. Są to:

Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz (ur. 1928) - kompozytor i saksofonista, twórca m.in. zespołów MELOMANI, TRADITIONAL JAZZ MAKERS, POLISH ALL STARS; w latach 60. zajął się prawie wyłącznie komponowaniem, napisał muzykę do ponad dwustu filmów; jest nadal czynnym muzykiem obecnym okazjonalnie na polskiej scenie jazzowej.

Krzysztof Komeda Trzciński (1931-1969) - kompozytor i pianista; twórca zespołów SEKSTET, TRIO, KWINTET; autor muzyki do kilku filmów (m.in. DO WIDZENIA DO JUTRA Janusza Morgensterna, NIEWINNI CZARODZIEJE Andrzeja Wajdy, NÓŻ W WODZIE i ROSEMARY'S BABY Romana Polańskiego). W roku 1965 KWINTET Komedy nagrał album "Astigmatic", który uważa się za najwybitniejszą płytę w historii polskiego jazzu. W zespołach Krzysztofa Komedy grali m.in.: Zbigniew Namysłowski, Michał Urbaniak, Tomasz Stańko, Jan Ptaszyn Wróblewski, a więc późniejsi liderzy zespołów i nurtów stylistycznych w jazzie polskim. W latach ostatnich obserwujemy renesans kompozycji Komedy. Komedowska ekspresja wynika w mniejszym stopniu z czysto jazzowego timingu (pulsu typowego wyłącznie dla tego gatunku muzyki), który zastępuje liryka i swobodne (zmienne) traktowanie czasu w przebiegu utworów. Dotyczy to głównie trzech kompozycji z płyty "Astigmatic" ASTIGMATIC, SVANTETIC, KATTORNA. Krzysztof Komeda uważany jest do dziś za najwybitniejszego polskiego twórcę w tym gatunku muzyki.

Tomasz Stańko (ur. 1942) - kompozytor i trębacz; w latach sześćdziesiątych członek kwartetu JAZZ DARINGS, KWINTETU KRZYSZTOFA KOMEDY; zakładał też własne zespoły, wśród nich KWINTET (m.in. z saksofonistą i skrzypkiem Zbigniewem Seifertem oraz saksofonistą Januszem Muniakiem). Podejmował najróżniejsze przedsięwzięcia począwszy od gry solo, poprzez kwartety, kwintety aż po kompozycje orkiestrowe (np. dla STUDIA JAZZOWEGO POLSKIEGO RADIA). Jest zaliczany do nurtu free jazzowego, choć zawsze (szczególnie w ostatnim okresie) pobrzmiewają w jego muzyce zarówno światowe standardy, jak i tematy polskie, zaczerpnięte z muzyki Krzysztofa Komedy czy inspirowane teatrem Witkacego. W twórczości Tomasza Stańki istotne są: otwartość formy utworu, co pozwala na zmienną dramaturgię w zależności od obsady i okoliczności; abstrakcja wypowiedzi, co pozostawia duży margines dowolności w odbiorze gry Stańki (artysta nigdy nie jest "dosłowny" i "oczywisty" w swojej kreacji) oraz natychmiast rozpoznawalny, chrapliwy, wysoce emocjonalny ton instrumentu, będący niekiedy echem głosu ludzkiego (krzyk, szept). Tomasz Stańko jest obecnie najwybitniejszym żyjącym, niezwykle aktywnym polskim muzykiem jazzowym.

Zbigniew Namysłowski (ur. 1939) - kompozytor i saksofonista, także flecista, wiolonczelista i puzonista; początkowo działał w zespołach prowadzonych przez innych muzyków (w latach pięćdziesiątych: MODERN DIXIELANDERS, MODERN COMBO, POLISH ALL STARS, NEW ORLEANS STOMPERS; w latach 1960-63 grał w zespole THE WRECKERS). Później zaczął tworzyć własne formacje, najczęściej kwartety i kwintety. Od lat sześćdziesiątych do dziś przewinęła się przez jego zespoły niemal cała czołówka polskiego jazzu, m.in. Włodzimierz Gulgowski (fortepian), Michał Urbaniak (saksofon tenorowy), Czesław Bartkowski (perkusja), Janusz Stefański (perkusja), Władysław Sendecki (fortepian), Sławomir Kulpowicz (fortepian), Tomasz Szukalski (saksofon tenorowy), Krzysztof Ścierański (bass elektryczny). Zbigniew Namysłowski stał się wybitnym nauczycielem młodych muzyków. W dziedzinie kompozycji Namysłowski stworzył własny, niepowtarzalny i łatwo rozpoznawalny język. Komunikatywność osiągana podczas koncertów wymagała jednak ogromnej pracy na próbach, język harmoniczny Namysłowskiego stwarza muzykom niemałe wyzwania, wykraczające znacznie poza standardowe rozumienie jazzu. Ważniejsze płyty Zbigniewa Namysłowskiego: "Lola" (1964), "Winobranie" (1973), "Kujaviak Goes Funky" (1975), "Zbigniew Namysłowski" (1977), "Jasmin Lady" (1978), "Future Talk" (1979), "Air Condition" (1981), "Without A Talk" (1991), "Cy to blues, cy nie blues" (1997), "Dances" (1997), "Mozart Goes Jazz" (1999).

Henryk Majewski (ur. 1936) - trębacz i kompozytor; jeden z niekwestionowanych liderów jazzu polskiego w jego nurcie tradycyjnym, dixielandowym. Współpracował z NEW ORLEANS STOMPERS, w 1965 roku założył OLD TIMERS, najdłużej istniejący i bodaj najwybitniejszy zespół jazzu tradycyjnego w Polsce. W latach 1967-1969 OLD TIMERS wiele podróżował po Europie, m.in. akompaniując światowej sławy solistom, takim jak Albert Nicholas, Sandy Brown czy Wild Bill Davison. Henryk Majewski od lat prowadzi równolegle kilka projektów; był współtwórcą BIG-BANDU STODOŁA (1968-73), pomysłodawcą i założycielem "superbandu" (tak był nazywany) SWING SESSION, niezliczonych kameralnych formacji (duety, tria), powoływanych dla potrzeb konkretnego nagrania czy koncertu. Jest też niestrudzonym działaczem jazzowym i pedagogiem. Ważniejsze płyty: "New Orleans Stompers" (1964), "Old Timers With Sandy Brown" (1968), "Let's Swing Again" (1971, z BIG-BANDEM STODOŁA), "Tribute To Armstrong" (1972), "Swing Session", "Old Timers" (1981).
Michał Urbaniak (ur. 1946) - gra na saksofonie tenorowym i skrzypcach, jest kompozytorem; współpracował z JAZZ ROCKERS (1961), THE WRECKERS (1961, tournée w USA i występ na NEWPORT JAZZ FESTIVAL), KWINTETEM KRZYSZTOFA KOMEDY (1962-1964). Od 1969 roku prowadzi własne zespoły: GRUPA MICHAŁA URBANIAKA (1969-1972), MICHAŁ URBANIAK CONSTELLATION (1973), THE MICHAŁ URBANIAK FUSION (1975-1980) i in. Jest bodaj najbardziej znanym w świecie polskim muzykiem jazzowym. Jego kariera w USA rozpoczęła się w 1973 roku od płyt wydanych przez Columbię i trwa ze zmiennym szczęściem do dziś, jej apogeum przypada na początek lat dziewięćdziesiątych, gdy nazwisko muzyka wymieniane było wielokrotnie w różnych kategoriach dorocznej ankiety krytyków prestiżowego miesięcznika "Down Beat". Michał Urbaniak w swych kompozycjach próbuje łączyć najnowsze trendy światowego jazzu z elementami własnego stylu. Łączy oryginalne, łatwo rozpoznawalne brzmienie swojego instrumentu z aktualnie obowiązującymi konwencjami. Stąd w jego nagraniach "okresu amerykańskiego" z reguły biorą udział muzycy reprezentujący nurt fusion, soul-jazz, funk czy rap. Szukając młodych talentów w środowisku nowojorskim, Urbaniak wylansował wielu muzyków, m.in. Marcusa Millera, Kenny'ego Kirklanda i Johna Abercrombie. Niezależnie od własnej działalności Urbaniak współpracował z uznanymi sławami, takimi jak George Benson, Joe Zawinul, Stephanne Grappelly czy Miles Davis. Ważniejsze płyty: "Paratyphus B" (1970), "Super Constellation" (1973), "Fusion" (1974), "Atma" (1974), "Future Talk" (1979), "Take Good Care Of My Heart" (1984), "Songs For Poland" (1989), "Live in New York" (1991), "Manhattan Man" (1992), "Urbanator" (1995), "Urbanax" (1998).

Adam Makowicz (ur. 1940) - kompozytor, pianista; grał z zespołem JAZZ DARINGS (1962), KWARTETEM ANDRZEJA KURYLEWICZA (1963-1973), z zespołem Zbigniewa Namysłowskiego w 1974, grupą Michała Urbaniaka i z triem Tomasza Stańki.
Od 1975 roku występuje głównie solo. Jest pianistą wirtuozem, który posiada własny styl zarówno w kompozycji, jak i opracowaniach fortepianowych. Ten styl to konglomerat tradycji amerykańskiej wywodzącej się od Tatuma i George`a Gershwina oraz z elementów muzyki europejskiej, nawiązujących do tradycji romantycznej. Makowicz ostatnie kilkanaście lat poświęcił własnym opracowaniom klasycznych standardów m.in. Jerome'a Kerna, Irvinga Berlina, Cole'a Portera i George'a Gershwina. Jego recitale w dużej części skierowane są do publiczności filharmonii, sam pianista swą muzykę umieszcza obecnie bliżej klasyki niż jazzu. W tym nurcie mieszczą się też jego kompozycje pisane na fortepian i małe zespoły kameralne. Ważniejsze płyty: "Newborn Light" (1972, z Urszulą Dudziak), "Unit" (1975, z Tomaszem Stańko), "Winter Flowers" (1977), "Adam" (1978), "The Name Is Makowicz" (1988), "Makowicz Plays Gershwin" (1993), "Tribute to Art Tatum" (1997).

Jan Ptaszyn Wróblewski (ur. 1936) - kompozytor i aranżer, gra na saksofonie tenorowym; debiutował w 1956 roku w SEKSTECIE KRZYSZTOFA KOMEDY, potem grał w INTERNATIONAL NEWPORT JAZZ BAND (USA, 1958), JAZZ BELIEVERS (1958-1959), KWINTECIE ANDRZEJA KURYLEWICZA (1960-1961). Ważniejsze własne formacje: POLISH JAZZ QUARTET (1963-1966), MAINSTREAM (1973-1977), KWARTET PTASZYNA WRÓBLEWSKIEGO (1978-1984), MADE IN POLAND (od 1992). W latach 1968-1978 był szefem Studia Jazzowego Polskiego Radia. Jest jednym z liderów polskiej sceny jazzowej, twórcą wielu niekonwencjonalnych projektów, animatorem i popularyzatorem jazzu w Polsce. W swoich kompozycjach nawiązuje do głównego nurtu jazzu światowego - straight ahead jazz, mainstream - choć w utworach obszerniejszych WARIANT WARSZAWSKI, MAESTOSO COMBINATO, CZYTANKI NA ORKIESTRĘ prezentuje styl kontynuujący doświadczenia tzw. Trzeciego Nurtu (Third Stream). Jest wybitnym aranżerem, specjalistą od pisania partytur na duże składy bigbandowe bądź kombinowane, bandowo-symfoniczne. Ważniejsze płyty: "Jazz Believers" (1958), "Jazz Outsiders" (1961), "Polish Jazz Quartet", "Studio Jazzowe Polskiego Radia" (1969), "Mainstream" (1977), "New Presentation" (1983), "Made In Poland" (1993).


Stylistyka polskiego jazzu
W Polsce, podobnie jak w innych krajach o ustabilizowanej scenie jazzowej, uprawia się rozmaite style jazzu. Nieco upraszczając, można wyodrębnić trzy główne nurty: jazz tradycyjny, jazz nowoczesny i jazz awangardowy.

Jazz tradycyjny w Polsce przedwojennej uprawiały swingowe orkiestry, m.in. Kazimierza Turewicza, Jerzego Petersburskiego, Zygmunta Karasińskiego, Henryka Golda, Ady Rosnera. Zespoły prawdziwie tradycyjne, a więc świadomie stylizujące dixieland, zaczęły powstawać w Polsce dopiero po II wojnie światowej. Zespół MELOMANI, założony w latach pięćdziesiątych przez Jerzego "Dudusia" Matuszkiewicza, występował w dwu wersjach: tradycyjnej i nowoczesnej. Jednak dixieland z prawdziwego zdarzenia wykonywały w Polsce dopiero takie formacje, jak NEW ORLEANS STOMPERS (od 1957), Zygmunta Wicharego (od 1954), MODERN DIXIELANDERS (od 1956), później JAZZ BAND BALL (od 1964), OLD TIMERS (od 1965), RAGTIME JAZZ BAND (od 1966), HIGH SOCIETY (od 1969), OLD METROPOLITAN BAND (od 1970), HAGAW (od 1966). Dixieland, przeżywający okres świetności w Polsce w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, dziś zajmuje miejsce peryferyjne na scenie jazzowej. Jednak sytuacja może się zmienić, bowiem podejmowane są próby reaktywowania niektórych inicjatyw związanych z nurtem jazzu tradycyjnego. Festiwal jazzu tradycyjnego w Iławie co roku przyciąga coraz liczniejsze grono słuchaczy i widzów. Na tym festiwalu przyznawana jest nagroda Złotej Tarki.

Czołowi muzycy nurtu jazzu tradycyjnego w Polsce to: Henryk Majewski (trąbka), Wiesław Eyssmont (trąbka), Bohdan Styczyński (kornet), Władysław Dobrowolski (trąbka), Julian Kurzawa (trąbka), Jan Kudyk (trąbka), Mieczysław Mazur (fortepian), Zygmunt Wichary (fortepian), Jan Boba (fortepian), Zbigniew Zabiegliński (klarnet), Wojciech Kamiński (fortepian), Andrzej Jagodziński (fortepian), Tadeusz Fedorowski (perkusja), Janusz Kozłowski (kontrabas). Według najnowszego rankingu pisma "Jazz Forum", w kategorii "zespół tradycyjny" na czołowych miejscach znalazły się cztery formacje: JAZZ BAND BALL ORCHESTRA, SAMI SWOI, PROWIZORKA JAZZ BAND i VISTULA RIVER BRASS BAND, a ponadto weterani nurtu: OLD TIMERS i OLD METROPOLITAN BAND.

Jazz nowoczesny (straight ahead jazz, jazz głównego nurtu) w czystej postaci stanowi podstawę twórczości każdego muzyka jazzowego. Standard, blues, improwizacja, reguły formalne i harmoniczne są przestrzegane przez jazzmanów niezależnie od indywidualnie preferowanej przez nich stylistyki.

Jest to płaszczyzna porozumienia, zwłaszcza gdy dochodzi do spotkań jam sessions w składach międzynarodowych. Tradycja polskiego jazzu nowoczesnego wyrasta z bezpośrednich nawiązań do klasyki amerykańskiej. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych polscy muzycy sięgali po nagrania Charliego Parkera i Dizzy'ego Gillespiego, kwintetów hardbopowych (THE JAZZ MESSENGERS i Juliana Cannonballa Adderleya), a także po nagrania zespołów Milesa Davisa i Johna Coltrane'a. Trudno nie docenić też wpływu audycji Willisa Conovera, nadawanych na falach rozgłośni Głosu Ameryki, na rozwój jazzu w Polsce. Głównymi propagatorami jazzu nowoczesnego w latach pięćdziesiątych byli: Andrzej Trzaskowski, Jan Ptaszyn Wróblewski, Andrzej Kurylewicz, Jerzy Milian, a dziś - Michał Urbaniak, Zbigniew Namysłowski, Wojciech Karolak, Włodzimierz Nahorny. Jeszcze w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, kiedy w Polsce było stosunkowo niewielu muzyków jazzowych (brakowało zwłaszcza perkusistów i kontrabasistów tworzących sekcje rytmiczne, które są przecież podstawą istnienia każdej formacji jazzowej), poszczególni muzycy występowali jednocześnie w kilku zespołach, niekiedy skrajnie różniących się stylistyką wykonywanej muzyki. Grający na perkusji Andrzej Dąbrowski, Czesław Bartkowski, Janusz Stefański czy Tadeusz Fedorowski byli rozchwytywani przez znanych liderów grup i podczas festiwali jazzowych występowali w kilku zespołach. To samo dotyczyło kontrabasistów: Romana Dyląga, Janusza Kozłowskiego, Pawła Jarzębskiego, Bronisława Suchanka i Jacka Bednarka. Dziś stosunkowo liczna grupa wybitnych twórców wyznacza główny nurt jazzu w Polsce, nurt jazzu nowoczesnego, a zaliczyć można do niego obecnie takie zespoły, jak: TOMASZ STAŃKO QUARTET, TOMASZ STAŃKO SEXTET, KWINTET PIOTRA WOJTASIKA, KWINTET ZBIGNIEWA NAMYSŁOWSKIEGO, HIGH BRED JAZZ TRIO, WŁODZIMIERZ PAWLIK TRIO, ZESPÓŁ HENRYKA MIŚKIEWICZA, SIMPLE ACOUSTIC TRIO, zespoły Jarosława Śmietany, zespoły Janusza Muniaka.

Osobną grupę, jednak ciągle w nurcie jazzu nowoczesnego, tworzą muzycy uprawiający tzw. jazz elektryczny czy jazz fusion, zapoczątkowany pierwszymi amerykańskimi płytami Michała Urbaniaka. Tę grupę w polskim jazzie reprezentują takie zespoły, jak WALK AWAY, STRING CONNECTION czy TRIBUTE TO MILES ORCHESTRA.

Jazz awangardowy zwykle kojarzy się z hasłem free jazz, istniejącym w jazzowej nomenklaturze od czasów klasycznych płyt twórcy tego nurtu, Ornette'a Colemana. Lata sześćdziesiąte w jazzie polskim przyniosły eksplozję eksperymentów, do czego z pewnością przyczyniło się szczególne zainteresowanie jazzem, jakie okazywali twórcy muzyki poważnej. Narodził się wówczas tak zwany Trzeci Nurt (Third Stream), będący swoistą syntezą muzyki poważnej i jazzu (zwłaszcza free jazzu). Twórcy free jazzu odegrali ważną rolę również w rozwoju samego jazzu. Kluczowe grupy tego nurtu to: KWINTET TOMASZA STAŃKI (z pierwszej połowy lat 70.), KWARTET ZBIGNIEWA SEIFERTA, STAŃKO-VESALA QUARTET, FORMACJA MUZYKI WSPÓŁCZESNEJ ANDRZEJA KURYLEWICZA, STUDIO JAZZOWE POLSKIEGO RADIA, SESJA, TEATR INSTRUMENTALNY i KONCERT FIGUR NIEMOŻLIWYCH Andrzeja Mitana.

Spośród muzyków uprawiających ten rodzaj jazzu Tomasz Stańko bodaj jako jedyny polski muzyk przebił się na arenę europejską i światową ze swą wizją tego gatunku. Ponadto nurt awangardowy w polskim jazzie reprezentują: Andrzej Przybielski (trąbka), Helmut Nadolski (kontrabas), Michał Zduniak (perkusja), Władysław Jagiełło (perkusja), Wojciech Konikiewicz (kompozycja, instrumenty klawiszowe), Andrzej Bieżan (fortepian), Jan Fryderyk Dobrowolski (fortepian), Marianna Wróblewska (śpiew), Czesław Gładkowski (bas), Krzysztof Zgraja (flet), Włodzimierz Kiniorski (saksofony), Aleksander Korecki (saksofony).


Współczesna scena yassowa
Zupełnie nowy rozdział w polskiej muzyce jazzowej zapoczątkowała grupa MIŁOŚĆ, powstała w kwietniu 1988 roku w Trójmieście. Liderem grupy jest Ryszard Tymon Tymański (gitara), który wraz z innymi młodymi muzykami kontestuje tak zwany klasyczny nurt polskiego jazzu. Swą muzykę zespół określił mianem yass, nawiązując w ten sposób do pierwotnych źródeł muzyki jazzowej. Yass to konglomerat nowej fali, free jazzu, współczesnego rocka, surrealistycznego teatru instrumentalnego i poezji. Rodzimy yass podaje w wątpliwość uprawiany dotychczas w Polsce jazz, zwłaszcza jego walor kreatywny. W zespole MIŁOŚĆ na początku lat dziewięćdziesiątych pojawił się m.in. wybitnie utalentowany pianista Leszek Możdżer, a także saksofoniści Maciej Sikała i Mikołaj Trzaska. Grupa MIŁOŚĆ zapoczątkowała ferment twórczy, zgromadziła wokół siebie grono wyznawców, doprowadziła do powstania nowego nurtu w polskim jazzie, który dziś grupuje co najmniej kilkunastu muzyków, ma swą firmę płytową (Biodro Records), festiwal ("MUZYKA Z MÓZGU") i kilka klubów z bydgoskim "Mózgiem" na czele.

Czołowe grupy nurtu yassowego: MIŁOŚĆ (płyty: "Miłość", "Taniec Smoka", "Asthmatic", "On Life And Death", "Not Two" - ze słynnym amerykańskim trębaczem nurtu awangardowego Lesterem Bowie); KURY (płyta: "P.O.L.O.V.I.R.U.S."); ŁOSKOT (płyta: "Koncert w mózgu"); DUET TRZASKA-ŚWIETLICKI (płyta: "Cierpienie i wypoczynek"); ARYTHMIC PERFECTION ("Out To Lunch", "Rozmowy s catem"); TRYTONY (płyta: "Zarys matematyki niewinnej"); MAESTRO TRYTONY (płyta: "Enoptronia"); DIFFUSION ENSEMBLE (płyta: "Azure Excess"); TRUPY; NIEBIESKI LOTNIK.

Czołowi muzycy nurtu yassowego: Ryszard Tymon Tymański (gitara), Mikołaj Trzaska (saksofony), Mazzoll (klarnet), Tomasz Gwińciński (gitara), Jacek Olter (perkusja), Leszek Możdżer (fortepian), Maciej Sikała (saksofony).


Jazzowe opracowania muzyki Fryderyka Chopina
Spośród wszystkich prądów stylistycznych, jakim podlegał jazz polski w przeszłości i jakim podlega nadal, tym najbardziej oryginalnym, rodzimym, niemającym w tej skali odpowiednika za granicą jest z pewnością "nurt chopinowski", czyli jazzowe opracowania muzyki Fryderyka Chopina. Wprawdzie już w latach siedemdziesiątych grupa wokalna NOVI SINGERS prezentowała jazzowe opracowania utworów Chopina ("Novi Sing Chopin", 1971; "Chopin Up To Date", 1975), były one jednak przetworzone nieznacznie, na zasadzie transkrypcji. Dopiero w roku 1994, z inicjatywy firmy płytowej Polonia Records, doszło do nagrania pierwszego albumu tria pianisty Andrzeja Jagodzińskiego "Chopin". Był to początek serii działań artystycznych kilkunastu muzyków (w tym również wokalistów), które z wolna przerodziły się w zjawisko szersze. Jednak opinie są podzielone, czy przerabianie skończonych i doskonałych utworów Chopina prowadzi tylko do zubożenia oryginału, czy może jednak nadanie utworom Chopina cech standardu jazzowego sprawia, że rozpoczynają one swój zupełnie nowy żywot. Niewątpliwie jazzowe opracowania pozwalają muzyce Chopina w pośredni sposób trafić do nowego audytorium. A ponadto improwizowanie "na temat Chopina" pozostaje w zgodzie z procesem twórczym kompozytora, Chopin był przecież mistrzem improwizacji. Są jednak zdecydowane głosy krytyków idei "przeróbek" jazzowych muzyki Chopina, którzy podkreślają, że romantyzm jest zjawiskiem zbyt odległym, by synteza muzyki ówczesnej i dzisiejszej mogła znaleźć swe historyczne uzasadnienie. Zarzucają także jazzmanom przerabiającym muzykę Chopina kierowanie się pobudkami merkantylnymi, a nie artystycznymi, a ponadto brak smaku muzycznego. Dyskusja trwa. A jednak biegu wypadków nie da się już odwrócić - powstaje coraz więcej płyt z jazzowymi opracowaniami muzyki Chopina. Co więcej, głównymi odbiorcami tych opracowań są melomani muzyki klasycznej, a koncerty odbywają się zwykle w filharmoniach albo na festiwalach muzyki poważnej.

Nurt chopinowski w jazzie polskim reprezentują głównie Andrzej Jagodziński, Leszek Możdżer i Włodzimierz Nahorny. Andrzej Jagodziński od 1994 roku zajęty jest głównie projektami chopinowskimi. Tworzy jazzowe opracowania chopinowskich etiud, mazurków, polonezów, walców, nokturnów i preludiów. Trio Jagodzińskiego - Andrzej Jagodziński (fortepian), Czesław Bartkowski (perkusja), Adam Cegielski (kontrabas) - koncertowało w 1999 roku m.in. w Niemczech, Austrii, USA, Kanadzie, Izraelu, w Meksyku, we Francji, w Czechach, głównie dla publiczności filharmonii, prezentując program chopinowski z kilku płyt. Dyskografia chopinowska Jagodzińskiego: "Chopin" (1994), "Chopin - Live at the National Philharmonic" (1997), "Once More Chopin", "Metamorphoses" (1999). Leszek Możdżer tematy chopinowskie traktuje jako jeden z wielu elementów kompozycji. Funkcjonują one w jego improwizacjach obok salsy, bluesa czy ragtime'u. Niekiedy Możdżer, podążając za pierwowzorem chopinowskim, wzmacnia jego klimat, dodaje akcenty nowoczesne (rytm, harmonia), ale zachowuje najbardziej istotne cechy oryginału. Dyskografia chopinowska Możdżera: "Chopin impresje" (1994), "Impressions On Chopin" (1999). Włodzimierz Nahorny podejmuje próby syntezy muzyki poważnej i jazzu. Nagrał jazzową wersję utworu Karola Szymanowskiego "Mity". Jego nowy program zarejestrowany na płycie "Fantazja Polska" (1999) oparty jest na chopinowskiej FANTAZJI NA TEMATY POLSKICH PIEŚNI OP.13, zawiera też opracowania kilku preludiów Chopina.

Do tych trzech nazwisk twórców zajmujących się jazzowymi opracowaniami muzyki Chopina trzeba dodać jeszcze: Adama Makowicza, który prezentuje własne opracowania preludiów (zarejestrowane na płycie); Krzysztofa Herdzina, który swój album "Chopin" utrzymuje w konwencji hardbopowej, wykorzystując dla tego stylu typowe brzmienie kwintetu jazzowego; Leszka Kułakowskiego, autora jazzowych opracowań różnych utworów Chopina na fortepian i orkiestrę smyczkową; Zbigniewa Namysłowskiego, który obok projektu mozartowskiego (KWINTET KLARNETOWY A-DUR w opracowaniu na zespół jazzowy, kwartet smyczkowy i klarnet) przygotowuje swoje wersje utworów Chopina; i wokalistów takich jak Lora Szafran (album "Tylko Chopin", 1994), Ewa Bem, Urszula Dudziak, Marek Bałata, Dorota Miśkiewicz.

Wydaje się, że nurt chopinowski w jazzie polskim jest zjawiskiem wyjątkowym również w skali międzynarodowej
Tomasz Szachowski
www.culture.pl

POLSKA MUZYKA WSPÓŁCZESNA
Wiele wątków, wiele wymiarów
Określenie "polska szkoła kompozytorska" spopularyzowane zostało na początku lat sześćdziesiątych XX wieku przede wszystkim przez muzyczną krytykę niemiecką. Ten termin powstał, by nazwać specyficzny styl polskiej muzyki, w której podstawą kształtowania utworu muzycznego jest barwa dźwięku. Narodziny "polskiej szkoły kompozytorskiej" stały się możliwe dzięki odwilży politycznej po śmierci Stalina, która w Polsce doprowadziła do politycznego przesilenia w 1956 roku. Wówczas to wraz z kultem jednostki w sferze życia politycznego zostały odrzucone dogmaty realizmu socjalistycznego w przestrzeni kultury. Niebagatelne znaczenie dla powstania "polskiej szkoły kompozytorskiej" miało też powołanie do życia w październiku 1956 roku międzynarodowego festiwalu muzyki współczesnej >>> "WARSZAWSKA JESIEŃ").

Estrada festiwalu "WARSZAWSKA JESIEŃ" stała się miejscem pierwszych w Polsce prezentacji utworów, tworzących kanon współczesności (ze ŚWIĘTEM WIOSNY Igora Strawińskiego na czele). Stała się ona także manifestacją nowych tendencji estetycznych w polskiej muzyce. Dotyczyły one na początku przede wszystkim zastosowania techniki dodekafonicznej, następnie sięgnięcia po technikę, nazwaną w Polsce sonorystyczną, opartą na prymacie barwy dźwięku nad wszystkimi innymi parametrami kompozycji.

Tę estetykę prezentują w polskiej muzyce przede wszystkim Witold Lutosławski (1913-1994) oraz Krzysztof Penderecki (ur. 1933) i Henryk Mikołaj Górecki (ur. 1933), a nadto - Kazimierz Serocki (1922-1981) i Tadeusz Baird (1928-1981), Wojciech Kilar (ur. 1932), Witold Szalonek (ur. 1927), Bogusław Schaeffer (ur. 1929) i Włodzimierz Kotoński (ur. 1925).


Lutosławski
Muzyka Witolda Lutosławskiego wpisała się w krąg najwybitniejszych dokonań całego stulecia, choć zasadnicza i istotna jej część powstała w jego drugiej połowie, pomiędzy 1958 rokiem MUZYKA ŻAŁOBNA a 1992 IV SYMFONIA. W powstałych w tym czasie partyturach kompozytor stworzył swój bardzo charakterystyczny język kompozytorski oraz wykształcił indywidualny kształt muzycznego piękna, co spowodowało, że już za życia określany był mianem "klasyka współczesności".

W MUZYCE ŻAŁOBNEJ stworzył podstawy harmoniki dwunastodźwiękowej, odległej technicznie i estetycznie od dokonań szkoły wiedeńskiej Arnolda Schönberga. W >>> GRACH WENECKICH (1961) zainicjował posługiwanie się w ograniczonym zakresie elementem przypadku, zwanym "kontrapunktem aleatorycznym". W KWARTECIE SMYCZKOWYM (1964) wprowadził ideę formy dwuczęściowej, w której część pierwsza ma charakter wstępny, część druga przyjmuje na siebie główne zadania ekspresyjne. W latach osiemdziesiątych kompozytor doprowadził do końca swą zasadę "techniki łańcuchowej", polegającej na zazębianiu się materiału dźwiękowego między częściami utworu lub jego warstwami.

Spoglądając na dzieło Witolda Lutosławskiego dostrzec można, jak konsekwentnie i intensywnie rosło ono jako integralna całość. Od MUZYKI ŻAŁOBNEJ budował swój własny, oryginalny świat. Własny i oryginalny, lecz nie hermetyczny i odosobniony. Lutosławski znalazł ów przedziwny punkt przetwarzania się tradycji w przyszłość, granicę pomiędzy akceptacją przekraczanej tradycji i rezerwą wobec nowych lądów, które się odkrywa. Wybitnie nowatorski i odkrywczy, nigdy nie stał się radykalny i awangardowy. Jako swe wzory wskazując Haydna i Mozarta, Chopina i lirykę Brahmsa, najdalszy był jednak od tradycjonalizmu.

Do najważniejszych utworów Lutosławskiego należą cztery symfonie (1947, 1967, 1983 - >>> III SYMFONIA, 1992 - >>> IV SYMFONIA); utwory orkiestrowe: >>> KONCERT NA ORKIESTRĘ (1954), >>> MUZYKA ŻAŁOBNA (1958), >>> GRY WENECKIE (1961), LIVRE POUR ORCHESTRE (1968), MI-PARTI (1976), NOVELETTE (1979), ŁANCUCH 3 (1986), INTERLUDIUM (1989); koncerty instrumentalne: WIOLONCZELOWY (1970), KONCERT PODWÓJNY na obój, harfę i orkiestrę kameralną (1980), PARTITA na skrzypce i orkiestrę (1988 - orkiestrowa wersja utworu na skrzypce i fortepian z 1984), ŁANCUCH 2 - dialog na skrzypce i orkiestrę (1985), >>> FORTEPIANOWY (1988); utwory wokalno-orkiestrowe: >>> TRZY POEMATY HENRI MICHAUX na chór i orkiestrę (1963), PAROLES TISSEES na tenor i orkiestrę kameralną (1965), LES ESPACES DU SOMMEIL na baryton i orkiestrę (1975), CHANTEFLEURS ET CHANTEFABLES na sopran i orkiestrę (1990); kameralne: KWARTET SMYCZKOWY (1964), PRELUDIA I FUGA na 13 instrumentów smyczkowych (1972), ŁANCUCH 1 na zespół kameralny (1983); solowe: WARIACJE NA TEMAT PAGANINIEGO na 2 fortepiany (1941), WARIACJA SACHEROWSKA na wiolonczelę solo (1975), EPITAFIUM na obój i fortepian (1979), GRAVE - METAMORFOZY na wiolonczelę i fortepian (1981), PARTITA na skrzypce i fortepian (1984), SUBITO na skrzypce i fortepian (1992).


Penderecki
Kariera muzyki Krzysztofa Pendereckiego zaczęła się na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Brzmieniowa wynalazczość kompozytora najpierw skupiła się na nietradycyjnych sposobach artykułowania dźwięku przez instrumenty smyczkowe, np. grze za podstawkiem, pukaniem drzewcem smyczka o pudło rezonansowe instrumentu, a więc traktowanie instrumentów smyczkowych jako instrumentów perkusyjnych. Jednocześnie Krzysztof Penderecki rozwinął bogatą w sposoby techniczne metodę posługiwania się tzw. klasterami, czyli płaszczyznami dźwiękowymi, tworzonymi przez sąsiadujące ze sobą dźwięki. Tym sposobem Krzysztof Penderecki stworzył swój bardzo indywidualny i rozpoznawalny idiom dźwiękowy, oparty na perkusyjnym brzmieniu instrumentów nieperkusyjnych oraz na ekspresji narastających, wewnętrznie przemieszczających się, wędrujących w akustycznej przestrzeni płaszczyzn dźwiękowych.

Przełomowym momentem w rozwoju kariery kompozytorskiej i estetyki muzyki Krzysztofa Pendereckiego stała się, napisana na zamówienie radia WDR w Kolonii, PASJA WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA (1966). Rozpoczyna ona w twórczości Pendereckiego serię wielkich dzieł oratoryjno-kantatowych o charakterze religijnym i monumentów symfonicznych, coraz wyraźniej odwołujących się do estetyki późnoromantycznej. W latach dziewięćdziesiątych muzyka Pendereckiego dość wyraźnie wpisuje się w estetykę postmodernistyczną.

Sięgając po tematy uniwersalne, po teksty dla europejskiej kultury fundamentalne, Penderecki odrzucił postawę twórcy awangardowego, eksperymentującego z nowym językiem dźwięków. Utarło się przekonanie, że Krzysztof Penderecki stał się twórcą syntezy dotychczasowych dokonań w muzyce XX wieku, dokonanej w szeroko otwartej perspektywie na dzieje europejskiej muzyki od średniowiecznego chorału po awangardę oraz na świat kultury Europy Zachodu i Wschodu. Metodą Krzysztofa Pendereckiego stała się natomiast reinterpretacja tradycji. Jest to więc droga różnorakich powrotów, czynionych z nieustanną świadomością dnia dzisiejszego.

Do najważniejszych utworów Krzysztofa Pendereckiego należą: TREN - OFIAROM HIROSZIMY, (1960); I KWARTET SMYCZKOWY, (1960); ANAKLASIS na smyczki i perkusję, (1960); oratorium DIES IRAE pamięci pomordowanych w Auschwitz, (1967); KOSMOGONIA, (1970); utwory religijne: >>> PASJA WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA, (1965); >>> JUTRZNIA, (1970); MAGNIFICAT, (1974); TE DEUM, (1980); >>> POLSKIE REQUIEM, (1984); opery: DIABŁY Z LOUDUN, (1969); RAJ UTRACONY, (1978); CZARNA MASKA, (1986); UBU KRÓL, (1991); utwory orkiestrowe m.in.: II CHRISTMAS SYMPHONY, (1980); PASSACAGLIA, (1988); ADAGIO, (1989); koncerty m.in. wiolonczelowy, skrzypcowy, altówkowy; utwory kameralne m.in.: TRIO SMYCZKOWE, (1991)


Górecki
Rówieśnik Krzysztofa Pendereckiego, od początku lat sześćdziesiątych jedna z głównych postaci polskiej sceny kompozytorskiej, Henryk Mikołaj Górecki światową karierę zawdzięcza komercyjnemu sukcesowi III SYMFONII - "SYMFONII PIEŚNI ŻAŁOSNYCH" (1976) na początku lat dziewięćdziesiątych.

Szczególny okres twórczości Góreckiego wyznaczają dzieła powstałe między rokiem 1971 AD MATREM i 1980 >>> KONCERT KLAWESYNOWY. Powstało wówczas jedynie pięć (poza dwoma wymienionymi) istotnych kompozycji: II SYMFONIA ("KOPERNIKOWSKA") na sopran, baryton, chór i orkiestrę (1972); sławna III SYMFONIA na sopran i orkiestrę; psalm >>> BEATUS VIR (1979) na baryton, chór i orkiestrę; chóralne EUNTES IBANT ET FLEBANT (1973) oraz AMEN (1974).

Na początku lat dziewięćdziesiątych to >>> III SYMFONIA Góreckiego stała się, dzięki komercyjnym radiofoniom brytyjskim, nadającym w odcinkach nowe jej nagranie z Dawn Upshaw pod dyrekcją Davida Zinmana, jednym z najbardziej znanych i najczęściej na płytach kupowanym utworem muzyki współczesnej. Śladem SYMFONII, swoistym szlagierem rynku fonograficznego stał się >>> KONCERT KLAWESYNOWY oraz dwa pierwsze kwartety smyczkowe Góreckiego - JUŻ SIĘ ZMIERZCHA i QUASI UNA FANTASIA.

Na twórczość Henryka Mikołaja Góreckiego zareagowała estetyczna moda muzycznego postmodernizmu. Słuchacze Zachodu przyzwyczaili się do amerykańskiej muzyki repetytywnej w kształcie danym im przez Steva Reicha i Philippa Glassa, i z jej brytyjskim wariantem Michaela Nymana. Ascetyczna, uporczywa repetytywność muzyki Góreckiego zsumowała się w świadomości odbiorców z już przyswojonymi nawykami estetycznymi, otwierając je na przedziwną, inną perspektywę utworów polskiego kompozytora. Tę perspektywę stworzyła religijna wymowa muzyki Góreckiego, sumująca się w jakąś kulturową całość z ekspresją muzyki Arvo Pärta budującego swój kształt nowego średniowiecza i muzyki Johna Tavenera budującego swój kształt nowego Bizancjum, a nadto z doświadczeniami quasi-religijnymi nurtu new age. Folkloryzm muzyki Góreckiego trafił na czas mody na "muzykę świata" - na zainteresowanie egzotycznością ludowych tradycji bez względu na ich pochodzenie. Górecki trafił w modę daleko wykraczającą poza granice wyznaczone przez festiwale muzyki współczesnej.


Syndrom "polskiej szkoły kompozytorskiej"
Wbrew zewnętrznym objawom - jednoczesna zmiana stylistyki u poważnej grupy kompozytorów polskich oraz spektakularne debiuty twórców myślących bardzo nowatorsko i szukających w muzyce nowych jakości - zjawisko "polskiej szkoły kompozytorskiej" należy traktować raczej metaforycznie niż dosłownie. Twórców zaliczanych do tej szkoły łączy wiele (głównie prymat barwy dźwięku nad innymi komponentami), jednak ich indywidualne propozycje szczegółowych rozwiązań estetycznych i technicznych są odmienne.

Oryginalność muzyki Kazimierza Serockiego wynika nie tylko z wyrafinowanej kolorystyki, będącej często skutkiem stosowania niezwykłych składów instrumentalnych i sposobów wydobywania dźwięku, ale także stosowania topofoniki - przestrzennego rozmieszczania grup instrumentalnych na estradzie.

Tadeusz Baird wyróżnia się w polskiej muzyce lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych szczególnym typem ekspresji, wynikającym ze stosowanej przez niego techniki dwunastodźwiękowej. Określany był jako najwybitniejszy liryk i romantyk tego okresu, przyznając się do związków z muzyką Albana Berga oraz bliskości estetycznej z późną twórczością Dymitra Szostakowicza.

Włodzimierz Kotoński pozostał wierny muzyce elektroakustycznej od pierwszej kompozycji - >>> ETIUDY NA JEDNO UDERZENIE W TALERZ (1959), wpisując na listę wybitnych dokonań tego gatunku takie utwory jak ALEA (1970), SKRZYDŁA (1973), ANTIPHONAE (1989), z czasem sięgając po możliwości studia komputerowego. Muzyka elektroakustyczna nie zdominowała jednak twórczości jej pioniera w Polsce. Lata siedemdziesiąte i u Kotońskiego wnoszą zmianę paradygmatu - zwrot ku nucie "romantyzującej" i swoistej eufoniczności.

Osobne miejsce w pejzażu polskiej muzyki zajmuje Bogusław Schaeffer, który zainicjował w Polsce całą serię nowatorskich technik nie tylko w sferze sonoryzmu i serializmu, ale także topofoniki, aleatoryzmu, muzyki graficznej, happeningu, collage'u, teatru instrumentalnego, formy otwartej, konceptualizmu i twórczości odwołującej się do wpływów jazzu. Uprawiający malarstwo i grafikę, teoretyk i krytyk, w latach siedemdziesiątych rozpoczął karierę modnego i uznanego dramatopisarza, skupiając się w swych w dużej mierze surrealistycznych sztukach na tematach, dotyczących sensu sztuki i duchowej kondycji artysty.

Skomponowane przez Witolda Szalonka >>> LES SONS (1965) na orkiestrę symfoniczną można uznać za rodzaj manifestu sonorystycznego, któremu z dużej mierze kompozytor pozostaje wierny do dziś. W utworach Szalonka dominuje rozbudowana grupa instrumentów dętych, stając się głównym bohaterem partytury. Do asortymentu zjawisk dźwiękowych wchodzi również uderzanie w klapki instrumentów, mówienie przez instrument, używanie samych ustników, dmuchanie w butelki. Ten zorganizowany "bałagan" dźwiękowy, słuchany dziś, grubo po czasie, gdy zaskakiwał i zdumiewał, dalej brzmi ekscytująco. Do najważniejszych utworów Witolda Szalonka należą MUTAZIONI na orkiestrę kameralną (1966), QUATTRO MONOLOGHI na obój (1966), IMPROVISATIONS SONORISTIQUES na klarnet, puzon, wiolonczelę i fortepian (1968), 1+1+1+1 PER 1-4 STRUMENTI AD ARCO (1969), MUSICA CONCERTANTE PER VIOLBASSO ED ORCHESTRA (1977), LITTLE B-A-C-H SYMPHONY (1981), MEDUZY SEN O PEGAZIE (1997).

Bardzo błyskotliwie rozpoczynała się również kompozytorska kariera Wojciecha Kilara, którego wczesne partytury ekscytowały erupcją energii, fajerwerkami witalizmu, żywiołowością brzmień, np. w orkiestrowym >>> RIFF 62 bazującym na jazzowym pulsie. Konstruktywistyczny utwór na orkiestrę i chór sopranów UPSTAIRS-DOWNSTAIRS (1971) jest punktem dojścia i szczytowym dokonaniem w ramach tej estetyki. W 1974 roku nastąpił gwałtowny zwrot w twórczości Wojciecha Kilara; wówczas powstaje >>> KRZESANY (1974) na orkiestrę, BOGURODZICA (1975) na chór i orkiestrę, poemat symfoniczny KOŚCIELEC 1909 (1976), EXODUS (1981) na chór i orkiestrę oraz KONCERT FORTEPIANOWY (1997).


Bargielski
Muzyka Zbigniewa Bargielskiego (ur. 1937) jest odrębnym zjawiskiem; bardzo obrazowa z zasady nie jest jednak muzyką obrazującą. Uderza w niej bardziej graficzna niż malarska barwność. Chciałoby się dostrzec w brzmieniowym kształcie muzyki Bargielskiego jej sonorystyczny rodowód, ale, choć sonorystyczne tricki nie są obce partyturom autora >>> TRIGONALIÓW (1994) na gitarę, akordeon, perkusję i orkiestrę, jest to złudzenie. Bardziej, niż o mikstury barw, następujących po sobie z kalejdoskopową zmiennością, chodzi o kolorystyczną temperaturę wybranych instrumentów, stawianych w centrum brzmieniowej palety. Szczegółowe preferencje: gitara, akordeon, perkusja, saksofon, skrzypce. Zbigniew Bargielski ujawnił wielokrotnie w swych wypowiedziach na czym polega jego sposób kompozytorski - tzw. technika "centrowa". Są pewne centra - na przykład dźwiękowe lub interwałowe, czy też rytmiczne i barwowe - tworzące na pewnym odcinku formy punkty ciężkości, bieguny, wokół której materia grawituje. Jest też "klockowy" - według określenia kompozytora - rozwój formy: pewien odcinek czasu muzycznego ukazany jest w ten sposób, że zakomponowany jest przez jeden element. Odcinek pojawia się ponownie, lecz ujawnia już dwa elementy. Potem trzy. Te same, podobne, modyfikowane. Jeśli wariacyjność, to pojęta bardzo swoiście i opacznie. Forma rośnie więc jak piętro na piętrze, warstwa na warstwie, coraz bardziej rozwijana, wzbogacana, zagęszczana. To wielce intrygujący, "zmyślny" i estetycznie równie skuteczny, co powabny koncept kompozytorski.

Na szczególną uwagę w spisie utworów kompozytora zasługują opery, utwory solowe i kameralne z udziałem akordeonu oraz KONCERT NA PERKUSJĘ I ORKIESTRĘ (1975), kwartety smyczkowe ALPEJSKI (1976), WIOSENNY (1980), MARTWA NATURA Z KRZYKIEM (1986), JESZCZE NOC, JESZCZE DŹWIĘK (1980) na mezzosopran i orkiestrę, SONNENLIEDER na mezzosopran, baryton, bas, chór i zespół kameralny (1983), oratorium ZIEMIA NICZYJA (1989), >>> REQUIEM na orkiestrę (1992), SLAPSTICK na orkiestrę kameralną (1998).


Emigracja
Zygmunt Mycielski (1907-1987), Stefan Kisielewski (1911-1991), Roman Palester (1907-1989), Andrzej Panufnik (1914-1991) to kompozytorzy symbolizujący w historii polskiej muzyki powojennej syndrom tzw. "złej obecności" w recepcji. Na tę "złą obecność" muzyki Mycielskiego i Kisielewskiego wpływ miała ich działalność publiczna w sferze politycznej, często skazująca ich dzieła - decyzjami komunistycznych władz - na nieobecność w życiu muzycznym, a ich samych na rodzaj przymusowej "emigracji wewnętrznej".

W muzyce Andrzeja Panufnika należy wskazać na inspiracje polską muzyką ludową i dawną, motywy religijne wywodzące się z katolicyzmu oraz konstruktywizm języka dźwiękowego, przejawiający się budowaniem utworu z prostych wzorców interwałowych, kształtowania formy muzycznej na wzór układów geometrycznych, co nie przeszkodziło kompozytorowi w wykształceniu bardzo emocjonalnej, niekiedy romantycznej w wyrazie ekspresji. Andrzej Panufnik jest autorem m.in. dziesięciu symfonii SINFONIA RUSTICA (1948), SINFONIA ELEGIACA (1957), SIMFONIA SACRA (1963), SINFONIA CONCERTANTE (1973), >>> SINFONIA DI SFERE (1975), SIMFONIA MISTICA (1977), METASINFONIA (1978), SINFONIA VOTIVA (1981), SINFONIA DI SPERANZA (1987), X SYMFONIA (1988), licznych utworów symfonicznych mniejszych rozmiarów, trzech kwartetów smyczkowych (1976, 1980, 1990), koncertów: fortepianowego (1962), skrzypcowego (1971), fagotowego (1985) i wiolonczelowego (1991).


Polscy minimaliści: Tomasz Sikorski i Zygmunt Krauze
Tomasz Sikorski (1939-1988) w sposób niezależny od wzorców amerykańskich zainicjował w Europie nurt muzyki minimalistycznej. Jego muzyka wywodzi się z akustycznych niuansów, wybrzmień, zjawisk echa. Jest bardzo często muzyką szeptu. Sikorski jako pierwszy wprowadził w nurt polskiej muzyki kategorię muzyki kontemplacyjnej, której głównym przedstawicielem w USA stał się Morton Feldman.

Muzykę Zygmunta Krauzego (ur. 1938) przypisuje się zwykle do tego nurtu minimalizmu, widząc w kompozytorze jednego z prekursorów tej stylistyki w Europie. Bardzo ważną dla kompozytora inspiracją stało się malarstwo i teoria awangardowego malarza polskiego, Władysława Strzemińskiego (1893-1952), od którego przejął termin oznaczania swej estetyki - unizm. Unistyczne kompozycje Zygmunta Krauzego są przestrzenią z założenia jednorodną, pozbawione dramatycznych konfliktów i istotnych kontrastów. Nie znaczy to wszakże, by się w nich "nic nie działo" - przeciwnie: dzieje się w tej muzyce bardzo wiele "spraw" subtelnych i delikatnych. Do najważniejszych utworów Zygmunta Krauzego należą: >>> PIECE FOR ORCHESTRA I, II, III (1969, 1970, 1982), FOLK MUSIC (1972), >>> AUS ALLER WELT STAMMENDE (1973), dwa koncerty fortepianowe (1967, 1996); opera GWIAZDA (1981); SYMPHONIE PARISIENNE (1986); trzy kwartety smyczkowe (1965, 1970, 1983); kwintet fortepianowy (1993); LA TERRE na sopran, fortepian i orkiestrę (1995).


Perspektywa ostatniej dekady XX wieku
W panoramicznym obrazie muzyki polskiej lat dziewięćdziesiątych coraz intensywniej jednak obecne są generacje urodzone już po wojnie. Na szczególną uwagę zasługują tu przede wszystkim dwa nazwiska: Eugeniusz Knapik (ur. 1951) i Paweł Szymański (ur. 1954). Ostatnią dekadę Eugeniusz Knapik poświęcił w całości na tworzenie wraz z belgijskim dramaturgiem i malarzem, Janem Fabre, operowej trylogii THE MINDS OF HELENA TROUBLEYN, w której na wskroś nowatorska warstwa treściowo-sceniczna spotyka się z muzyką, którą określić można paradoksalnie jako "oryginalnie eklektyczną". Knapik, który wyszedł z klasy kompozycji Henryka Mikołaja Góreckiego, mocno zadomowiony w tradycji tej formy muzycznej, która wywodzi się przede wszystkim z muzyki Beethovena i Brahmsa, oraz w tej kulturze dźwięku, którą zawdzięczamy m.in. Ryszardowi Straussowi, Skriabinowi i Messiaenowi. Eugeniusz Knapik znalazł w swej muzyce taki "złoty środek" proporcji pomiędzy tym, co jest współczesnością a tym, co tradycją, że trudno powiedzieć, czy swój język dźwiękowy umieszcza w przestrzeni historii, czy też elementy tradycji późnoromantycznej i impresjonistycznej umieszcza w przestrzeni języka nowoczesności. Trylogia operowa Knapika THE MINDS OF HELENA TROUBLEYN do tekstu Jana Fabre powstała w latach 1987-1996 i składa się z następujących ogniw: DAS GLAS IM KOPF WIRD VOM GLAS - SILENT SCREAMS, DIFFICULT DREAMS - LA LIBERTA CHIAMA LA LIBERTA. Z estetyki twórczości operowej wyrasta także utwór Eugeniusza Knapika >>> UP INTO THE SILENCE (1996-2000), pieśń na sopran, baryton, kwartet smyczkowy i orkiestrę symfoniczną.

Paweł Szymański używa w stosunku do swojej muzyki określenia "surkonwencjonalizm", wymyślonego wspólnie ze Stanisławem Krupowiczem (ur. 1952). Punktem wyjścia tej techniki kompozytorskiej - a raczej materii dźwiękowej, którą technika kompozytorska przetwarza - są historyczne konwencje, gesty dźwiękowe bardzo często pochodzące z epoki baroku. One to, skomponowane jako materiał "prekompozycyjny" (a więc nie są to cytaty), stają się podstawowymi elementami, z których tworzy Szymański swe dźwiękowe konstrukcje. Technika ta przywołuje na myśl rodzaj palimpsestów - jakby spod jednego tekstu prześwitywał inny, na poły zakryty, na poły ujawniany. Brawurowa i wirtuozowska gra Pawła Szymańskiego zawsze realizowana w ścisłej, konstruktywistycznej dyscyplinie, muzyka, która zdumiewa raz metafizyczną głębią, innym razem fajerwerkiem niemal ludycznej zmysłowości, muzyka hipnotycznego często piękna iluzorycznych konstrukcji to prawdopodobnie najbardziej znaczące zjawisko polskiej muzyki ostatnich lat. W twórczości Szymańskiego wyróżnić trzeba przede wszystkim >>> PARTITĘ II (1978) i IV (1986) na orkiestrę oraz PARTITĘ III (1986) na klawesyn i orkiestrę; CZTERY UTWORY LITURGICZNE (1981); SONATĘ na zespół instrumentalny (1982); DWA UTWORY na kwartet smyczkowy; APPENDIX na flet piccolo i instrumenty (1983); LUX AETERNA (1984); Dwie ETIUDY na fortepian (1986); QUASI UNA SINFONIETTA (1990); 5 UTWORÓW na kwartet smyczkowy (1992); MISERERE na głosy i instrumenty (1993); KONCERT FORTEPIANOWY (1994); RECALLING A SERENADE na klarnet i kwartet smyczkowy (1996).

Jako ideowy przykład surkonwencjonalizmu muzycznego można traktować symfoniczny utwór Stanisława Krupowicza FIN DE SIECLE (1993), w którym kompozytor formę i narrację buduje posługując się idiomami i konwencjami muzyki dwudziestowiecznej: ów zamierzony na poziomie figur i procesów dźwiękowych, harmonicznych i fakturalnych eklektyzm daje w realizacji dzieło w pełni suwerenne i integralne, bynajmniej ani collage'owe, ani katalogowe, ani też będące rodzajem zabawy w stylistyczną żonglerkę. Za najważniejsze obok FIN DE SIECLE utwory Krupowicza ostatnich lat uznać trzeba operujące odcinkami chorału gregoriańskiego MISERERE na chór kameralny (1996) oraz ORATORIUM NA BOŻE NARODZENIE (1997). Krupowicz, przez wiele lat pracujący w studiu komputerowym w Stanford University, stał się w Polsce drugiej połowy lat osiemdziesiątych najbardziej znaczącym twórcą muzyki komputerowej (m.in. TAKO RZECZE BOSCH na taśmę, (1985); WARIACJE POŻEGNALNE NA TEMAT MOZARTA na amplifikowany kwartet i taśmę, (1986); CONCERTO na saksofon tenorowy i komputery, (1987 ); TYLKO BEATRYCZE na żeński głos recytujący, amplifikowany kwartet smyczkowy i taśmę, (1988).

W pejzażu muzyki polskiej miejsce szczególne zajmuje Krzysztof Knittel (ur. 1947). Jego twórczości można przypisać takie określenia, modne szczególnie w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, jak kontrkulturowa lub alternatywna. Łączący doświadczenia wyniesione ze studia muzyki elektroakustycznej z praktyką live electronics i muzyki improwizowanej, realizując idee m.in. graficznej muzyki komputerowej CZŁOWIEK NATURA (1991), włączając do swych artystycznych projektów poezję, sztuki wizualne i elementy rocka, Knittel stał się w polskiej muzyce głównym twórcą w dziedzinie performances, wśród których wskazać trzeba przede wszystkim na projekt pt. POCIĄG TOWAROWY, rodzaj work in progress, przyjmujący w kolejnych realizacjach z różnymi artystami odmienne kształty. Wydarzeniem festiwalu >>> "WARSZAWSKA JESIEŃ" z 1999 roku stała się premiera >>> HEART PIECE - DOUBLE OPERA, którą Krzysztof Knittel skomponował wraz z amerykańskim kompozytorem i gitarzystą Johnem Kingiem do tekstu Heinera Müllera.

Na uwagę zasługuje nadzwyczaj subtelna w swych lirycznych gestach, introwertyczna muzyka Tadeusza Wieleckiego (ur. 1954), z której przywołać należy przede wszystkim jego BALLADĘ DZIADOWSKĘ na zespół kameralny (1994), POEMAT EKSTRAWERTYCZNY na fortepian i taśmę (1995), ID na orkiestrę symfoniczną (1996) oraz KONCERT A REBOURS na skrzypce i orkiestrę (1998).

Znaczący jest też neoklasycyzujący z jednej strony, z drugiej romantyzujący ton, jaki brzmi w bardzo osobistej estetyce dzieł Aleksandra Lasonia (ur. 1951), z których CONCERTO FESTIVO na skrzypce i orkiestrę (1995) odniosło sukces, bisowane w całości, na festiwalu >>> "WARSZAWSKA JESIEŃ" i rekomendowane przez paryską MIĘDZYNARODOWĄ TRYBUNĘ KOMPOZYTORÓW w 1998 roku. Summą dotychczasowej bogatej twórczości Aleksandra Lasonia jest jego III SYMFONIA (1999).

Wymienieni wyżej kompozytorzy wywodzący się z Wyższej Szkoły Muzycznej w Katowicach - Eugeniusz Knapik i Aleksander Lasoń, niekiedy włączany jest w ten krąg także Paweł Szymański - należą do głównych przedstawicieli tzw. "pokolenia Stalowej Woli". Pojęcie to wywodzi się od miejsca spektakularnego debiutu pokolenia, jakim był udział w prowincjonalnym FESTIWALU "MŁODZI MUZYCY MŁODEMU MIASTU" w Stalowej Woli. W tym pokoleniu na uwagę zasługują ponadto przede wszystkim Rafał Augustyn (ur. 1951), Krzysztof Baculewski (ur. 1950), Grażyna Pstrokońska-Nawratil (ur. 1947), Lidia Zielińska (ur. 1953) oraz Jerzy Kornowicz (ur. 1959).


Generacja najmłodsza
Z młodszej generacji polskich muzyków wymienić trzeba przynajmniej dwa nazwiska: Hanna Kulenty (ur. 1961) i Paweł Mykietyn (ur. 1971). Agresywna brzmieniowo estetyka utworów Kulenty, za sprawą której kompozytorka rozpoczęła swą błyskotliwą karierę w drugiej połowie lat osiemdziesiątych AD UNUM na orkiestrę (1985); dwie symfonie (SYMFONIA NR 1 1986, SYMFONIA NR 2 1987); ARCUS NA 3 PERKUSISTÓW (1988); PERPETUUS na orkiestrę kameralną, (1989), w ostatnich latach ulega przemianie. Coraz częściej obecne są w jej partyturach elementy proweniencji minimalistycznej oraz coraz wyraźniejszy melodyczny kształt narracji dźwiękowej. Budowa formy jej utworów II KONCERT FORTEPIANOWY (1991); I KONCERT SKRZYPCOWY (1993); SINEQAN FORTE na wiolonczelę i orkiestrę (1994); GOING UP na zespół kameralny (1995) kształtowana jest z zasady na podstawie tzw. techniki polifonii łukowej, która poprzez niesynchroniczne występowanie punktów kulminacyjnych poszczególnych odcinków formy powoduje intensywne i jakby wciąż nie rozładowywane napięcie ekspresyjne muzyki. Sukces opery THE MOTHER OF THE BLACK-WINGED DREAMS na BIENNALE TEATRU MUZYCZNEGO w Monachium (premiera - 9 grudnia 1996) każe w Hannie Kulenty widzieć jedną z głównych postaci na obecnej scenie kompozytorskiej w Polsce.

Za najbardziej spektakularny debiut kompozytorski lat dziewięćdziesiątych w polskiej muzyce uznać trzeba dokonania Pawła Mykietyna (ur.1971), jednocześnie klarnecisty, założyciela kameralnego zespołu >>> "NONSTROM". W wyraźny sposób estetyka jego utworów wyrasta z muzyki Henryka Mikołaja Góreckiego i Pawła Szymańskiego. Ostentacyjnie tonalna (dur-moll) muzyka Mykietyna, jej witalny, często żywiołowy charakter, niemal plakatowa wyrazistość formalna, które artystyczny instynkt kompozytora zawsze zatrzymuje na tej granicy, za którą rozpoczyna się w sztuce banał, czyni z Mykietyna najbardziej wyrazistą i silną osobowość twórczą w najmłodszej generacji polskich kompozytorów. Opinię tę potwierdzają sukcesy kompozytora: uznanie w 1995 roku za jedno z najważniejszych wydarzeń festiwalu "WARSZAWSKA JESIEŃ" utworu EINE KLEINE HERBSTMUSIK na zespół kameralny; nominowanie w 1995 roku utworu 3 FOR 13 na 13 instrumentów przez paryską MIĘDZYNARODOWĄ TRYBUNĘ KOMPOZYTORÓW jako najlepszego utworu młodego kompozytora oraz utworu EPIFORA (1996) na fortepian i taśmę przez MIĘDZYNARODOWĄ TRYBUNĘ MUZYKI ELEKTROAKUSTYCZNEJ w Amsterdamie we wrześniu 1996 roku.

Obraz polskiej muzyki ostatnich lat jest więc wielowymiarowy i wielowątkowy, trudno byłoby go sprowadzić do jednego mianownika. Łączy to tę muzykę z muzyką europejską, w której też takiego mianownika znaleźć nie można, na szczęście. Przyglądając się jednak muzyce współczesnej warto zauważyć, że już nastąpiła w niej zmiana pokoleniowej warty i coraz istotniejszą rolę odgrywają kompozytorzy, urodzeni po czasie awangard w dziejach muzyki tego stulecia i którzy najważniejsze rzeczy w swej twórczości wypowiedzą w stuleciu następnym.

Andrzej Chłopecki
http://www.culture.pl
 

Copyright © 2006 The Polish Institute